Ostatnim moim fotoreportażem było sprawozdanie z zakończenia sezonu rowerowego Sobotoaktywnych  na  ..Sołtysowym Rajdzie na zakończenie ‘’. Od tego czasu upłynęło  już ponad pół roku. Na skutek różnorodnych przyczyn, nie opisywałem……

Kolejnych naszych spotkań. Pomimo tego, że jak widać na załączonych fotografiach nie próżnowaliśmy przez ten czas. Sobotoaktywni zorganizowali w tym czasie swoją imprezę ,, Rajd pieszy po puszczy Goleniowskiej”. Uczestniczyliśmy w wielu spotkaniach szczecińskich klubów rowerowych – zimą na rajdach pieszych. Od wiosny już na rowerowych. Braliśmy udział w pierwszej w tym roku stukilometrówce – drugim już rajdzie ,, Tour De Powiat”  po równinie nowogardzkiej . Ale to już było…

Obecnie wraz z Zenkiem Woźniakiem uczestniczyliśmy  w 56 Ogólnopolskim  Szkoleniowym  Zlocie Przodowników Turystyki Kolarskiej PTTK w Supraślu, który odbył się w dniach 21-28.05.2016.

Wzięło w nim udział ponad pięciuset rowerzystów z całej Polski. Jeździli z nami również  Czesi, Ukraińcy i Białorusini. Po drogach i bezdrożach Białostocczyzny  przejechaliśmy przy sprzyjającej nam pogodzie ponad  450km. Poznawaliśmy  i zwiedzaliśmy  piękne i często niedostępne  dla innych obiekty na szlakach: tatarskim, powstania styczniowego, rękodzielnictwa podlaskiego, cerkwi prawosławnych  i innych ( każdy coś dla siebie znalazł).

Sam Supraśl już stanowił dla nas ciekawe miejsce. Zakwaterowani byliśmy w Powiatowym Ośrodku Sportu i Rekreacji ,,Bukowisko”- usytuowanym obok pięknego monasteru prawosławnego- obecnie ma tam siedzibę klasztor męski Zwiastowania NMP. Codziennie rano o 7.00 wołały nas na mszę jego wesołe dzwony. Z okna widzieliśmy sławetny z filmu .. U Pana Boga w ogródku” komin, na który wchodził pan Ogniomistrz . A propos- przebywając już kolejny raz w tych okolicach nie mogłem sobie odmówić odwiedzin w końcu Królowego Mostu, gdzie dzieje się akcja naszych współczesnych ,, Samych Swoich ‘’. I tutaj małe rozczarowanie- w tej miejscowości  faktycznie nagrano tylko dwie sceny. Zakręt na którym ruscy bandyci strącili policyjnego poloneza , oraz cerkiew przed którą ksiądz z popem ustalali jak ożenić Witka. Jak się okazało, pozostałe ujęcia kręcono właśnie głównie w Supraślu, Sokółce i Białymstoku. Długo mógłbym wymieniać  piękne miejsca do jakich dotarliśmy. Silvarium w Poczopku, meczet i mizar w Kruszynianach, sanktuarium w Świętej Wodzie, cerkwie w Gródku, Michałowie, Białymstoku i innych miejscowościach. Ale na uwagę szczególną zasługuje nasza ostatnia wycieczka- z  Supraśla wyruszyliśmy przez Białystok do Choroszczy gdzie odwiedziliśmy Muzeum Wnętrz Pałacowych, dalej  do Narwiańskiego Parku Narodowego i siedziby jego dyrekcji w Kurowie. Po drodze obejrzeliśmy jeszcze Szubienicę- miejsce straceń powstańców styczniowych. Przejechaliśmy w tym dniu  dystans 110km. Poruszając się w większości  po szlaku Green Velo. Myślę, że słyszeliście już o nim Państwo troszkę.  Może jednak wtrącę od siebie ze dwa słowa.

Wspaniale oznakowany zespół dróg i ścieżek rowerowych ,  ciągnący się spod Olsztyna do puszczy Świętokrzyskiej- ponad 2000km. zadowolenia rowerzysty!!! Piszę to z pełną odpowiedzialnością. W czasie naszego wyjazdu właśnie po  tym szlaku biegła większość naszych tras i osobiście jestem pod wrażeniem. Począwszy od zobaczenia w Białymstoku miejsca naprawy roweru, gdzie biker zatrzymując się, ma możliwość naprawy swojego pojazdu ( zamontowany jest słupek z wbudowaną pompką przystosowaną do różnych wentyli z pełnym zestawem kluczy i śrubokrętów  uwiązanych oczywiście na stalowych linkach , by przypadkowo komuś się one nie wkręciły w szprychy), po rozmieszczone co kilka lub kilkanaście  kilometrów MOR-y ( miejsce odpoczynku rowerzysty ). Wyposażone one są w  zadaszenia, stojaki do zabezpieczenia rowerów, miejsce do spożycia posiłku a czasami nawet  w TOY TOYki.

Długo jeszcze mógłbym wymieniać , co nas zachwycało podczas tego wyjazdu. Ale na pewno jedno pozostanie w naszej pamięci na zawsze- zapach kwitnących konwalii. Występuje  tu ona w ogromnych  ilościach. Gdy byliśmy przy  lasach jej zapach nas odurzał. Nie wiem, jak pozostali uczestnicy tego zlotu, ale ja już tęsknie za tymi pięknymi okolicami i na pewno jeśli tylko będę miał taką okazję, to pojadę tam kolejny raz.

                                                                                                                                                     Mieczysław Deremacki

{imageshow sl=4 sc=3 w=500 /}

Link do całej galerii >>>