Niespodziewany wniosek radnej Ireny Henkelman …

Aktualnie obowiązujący Statut Gminy stanowi ,że pełnoprawnym uczestnikiem obrad Rady Miejskiej jest radny.Może zabierać głos w dyskusji ,w sprawach uchwał, w sprawach porządkowych obrad oraz oczywiście składać interpelacje( Interpelacja jest pytaniem radnego do Burmistrza dot. istotnych problemów w działalności organów Gminy i gminnych jednostek organizacyjnych). Osoby spoza składu Rady mogą zabrać głos tylko za zgodą prowadzącego obrady czyli najczęściej Przewodniczącego Rady. Na ostatniej sesji Rady, radna Irena Henkelman złożyła wniosek żeby wprowadzić zmianę w Statucie Gminy w taki sposób aby w

ustalonym punkcie sesji nie tylko radni, jak jest teraz, ale także mieszkańcy gminy mogli składać interpelacje ustne lub pisemne.

Jest to wniosek niespodziewany, bo do tej pory aktywne uczestniczenie w tworzeniu prawa miejscowego przez mieszkańców naszej gminy było i jest nadal mocno utrudnione. Tym bardziej ,że złożony został przez przedstawiciela koalicji ,która taki stan rzeczy jak najbardziej akceptowała.

Ponieważ Pani Irena Henkelman w nadchodzących wyborach będzie reprezentowała już swój własny komitet, można wnioskować ,że jest to element kampanii wyborczej. Uważam jednak ,że wniosek zasługuje na uwagę. Przede wszystkim dlatego ,że może stanowić dobrą inicjatywę w kierunku budowania społeczeństwa obywatelskiego. W kierunku tworzenia klimatu do pracy na rzecz wspólnego dobra. Dzisiaj pojęcie to nie jest popularne. W gminie panuje raczej powszechne przekonanie o braku sensu aktywności społecznej. Przejawia się to choćby w braku chętnych do udziału w pracach komisji Rady , sesji Rady czy konsultacjach społecznych. Nasza Rada nie tylko nie starała się wspierać i upowszechniać idei samorządowej aktywności obywateli ale wręcz ją utrudniała. Takim przykładem jest na pewno procedowanie uchwały o strategii Gminy kiedy Pan Przewodniczący, Czesław Majdak nie dopuścił do głosu, na sesji Rady, niżej podpisanego. Głos został odczytany przez radnego a wynik głosowania jest przykładem jaskrawego lekceważenia głosu mieszkańców i ich interesu. Kolejny przykład to ostatnia sesja , gdzie, autor tego materiału, nie został dopuszczony do głosu. Nawet wtedy kiedy prowadzący obrady ( Pan Przewodniczący Czesław Majdak) nie mógł poradzić sobie z prawidłowym odczytaniem wniosku. A chodziło o wprowadzeniu zmiany do projektu ważnej uchwały. Nikt, nawet nie próbował, zainteresować się o co we wniosku chodzi. Propozycja Pani Henkelman, formalnie jeszcze do dopracowania ,zdecydowanie zasługuje na uwagę. Nie tylko zresztą na uwagę. Zasługuje na konieczność wprowadzenia takich zmian, które sprawią ,że sala obrad Rady będzie miejscem gdzie najważniejszy jest interes mieszkańców gminy. Teraz tak nie jest i trzeba to zmienić. Super okazją są wybory.

[eż]