O, słynnej już, wspólnej sesji Rad – Miejskiej i Powiatu, z mającym szansę na wejście do słownika , bon motem (dot. nosów i chusteczek Rossmana ) –powiedziano sporo, jednak, moim zdaniem, zbyt mało, aby oddać…

cały sens wypowiedzi burmistrza Krupowicza. Wypowiedzi, tyle efektownej co mało ambitnej, chociaż trzeba to przyznać, adekwatnej.  No właśnie, czyli jakiej ? Większość komentarzy odniosła się do relacji Burmistrz – Starosta, jednak uważam, że kontekst jest szerszy. Po pierwsze, usłyszeliśmy, już bez zbędnych ogródek, kto rządzi w Gminie. Po drugie, potwierdziła się słabość przew. Rady Miejskiej, który nie tylko nie potrafi, po raz kolejny, zagwarantować powagi miejsca ,którego jest gospodarzem , ale udowadnia, że deklaracji, które składa publicznie, nie jest w stanie w najmniejszym stopniu zrealizować. I nie chodzi tylko o sprawę dofinansowania szpitala, ale przede wszystkim o swoją pozycję, jako przew. Rady Miejskiej i całej Rady wobec Burmistrza. Pozycję, która dawałaby możliwość współpracy, która dawałaby możliwość uzyskiwania konsensusu przy podejmowaniu ważnych decyzji  dla dobra mieszkańców gminy. Po 25 października 2017r. już wiadomo, że o jakiejkolwiek współpracy nie ma mowy. „Porozumienie 14” po prostu wykonuje polecenia, a sposób i okoliczności w jaki to zostało ujawnione są dla radnych z ugrupowania , dumnie zwanym- rządzącym – upokarzające.  W tej sytuacji zasadne jest pytanie, czy zapewnienie Łukasza Mituły, w swoim inauguracyjnym przemówieniu jako przewodniczącego Rady Miejskiej,  o gotowości poddania się weryfikacji  Rady, nie stało się wyzwaniem chwili?

Po trzecie, to pytanie  o kondycję naszych mediów, ponieważ tytułowa historia, trafia też  w tzw. prasę lokalną. Piszę „tzw”, bo zupełnie niezrozumiała kombinacja „redaktor-doradca” w żaden sposób nie pasuje do roli jaką prawdziwa prasa lokalna powinna pełnić. Ten, nie do przyjęcia dziwoląg, poprzez brak właściwej reakcji, doprowadził do legitymizowania stanu w naszej gminie.

Brak krytycznej oceny, nie tylko w obszarze samorządu, ale w wielu innych np. w temacie szpitala, budowy Domu Kultury i budowy na jego miejscu  kompleksu hotelowo-gastronomicznego, czy wreszcie dużych inwestycji w mieście, doprowadziła do ugruntowania układu w gminie, funkcjonującego bez kontroli społecznej.

Pytanie czwarte dotyczy naszej samorządności. To, że gmina ma sprawnego burmistrza, to oczywiście bardzo dobrze, ale czy korzystna dla gminy jest władza tak skrajnie asymetryczna, a dominacja jednego organu nad drugim wręcz miażdżąca ?

Odpowiedzi na tak postawione pytania, oczywiście będą różne. Dla ułatwienia wyrobienia sobie zdania, zwróciłem się do radnych Rady Miejskiej i Rady Powiatu z następującymi pytaniami:

1/ Czy była planowana, z inicjatywy RM, uchwała zobowiązująca Burmistrza do przygotowania propozycji wsparcia przez Gminę, Szpitalnego  Centrum Medycznego w Goleniowie ? 
-Jeżeli była, to dlaczego nie została uchwalona ?
-Jeżeli nie była, to jak Pan/Pani ocenia zaproszenie przez przew. RM – radnych Rady Powiatu,   bez uzgodnienia wsparcia, z Radą i Burmistrzem ?
– Czy zaproszenie Rady Powiatu, bez odpowiedniego przygotowania,  było właściwe?

2/ Jak Pan/Pani ocenia wystąpienie pana  Burmistrza Krupowicza  (dot. nosów i chusteczek Rossmana ) wobec radnych Rady Powiatu oraz wobec przew. R Miejskiej ? 

3/ Jak Pan/Pani ocenia wystąpienie pana L. Mituły na posiedzeniu Rady Powiatu i czy tezy wystąpienia były uzgodnione z Radą ?

4/ Czy nie uważa Pan/Pani, że pan Mituła Ł.  powinien zgodnie ze swoją deklaracją, złożoną po objęciu funkcji przewodniczącego  RM,  i zapewnieniem, że podda się weryfikacji Rady, w  przypadku działania niezgodnego z zasadami i prawem (a ma to od dłuższego czasu miejsce) – oddać się do  dyspozycji Rady ?

Edward Życki

Poniżej odpowiedzi :

Radna Rady Miejskiej  Irena Henkelman :

Mam zaszczyt piastować funkcje publiczne, zarówno w Starostwie Powiatowym w Goleniowie jako Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Goleniowie jak również uzyskałam mandat Radnej Rady Miejskiej w Goleniowie. W mojej opinii wiele zadań powiatu pokrywa się z zadaniami gminy. Dlatego stoi przed nami konieczność rozważenia, jaką rolę pełni w naszej wspólnocie samorządowej Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie, i jak rozwiązać istniejący kryzys. W mojej ocenie próba wspólnego posiedzenia Rady Miejskiej i Rady Powiatu, nie uzyskała koniecznego konsensusu, a szkoda, ponieważ jesteśmy skazani na współdziałanie.
A jeżeli chodzi o skierowane do mnie pytania to odpowiadam

Ad.1 Nie była planowana uchwała z inicjatywy RM zobowiązująca Burmistrza do przygotowania propozycji wsparcia przez  Gminę Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie;
– w mojej ocenie konieczna jest wspólna debata całego samorządu (gminy i starostwa), w sprawie przywrócenia prawidłowego funkcjonowania Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie, a co za tymi idzie zawarcie porozumienia na przyszłość. Jak wskazuje ustawodawca, wykonywanie zadań publicznych może być realizowane w drodze porozumienia między jednostkami samorządu terytorialnego. Należy tu również przypomnieć, iż organami gmin są: rada gminy i wójt (burmistrz, prezydent miasta). Przedwczesne było zorganizowanie spotkania radnych rady miejskiej i radnych powiatowych bez uzyskania consensusu Rady Miejskiej w Goleniowie oraz Pana Burmistrza, uważam, że należy to spotkanie oceniać jako nieuczciwa praktyka administracyjna. Konieczność tego spotkania nikt nie kwestionuje, ale musi ono się odbyć z akceptacją organów  samorządowych tj. Gminy Goleniów jak i Starostwa Powiatowego w Goleniowie.
Mam ogromną nadzieję, że ponownie dojdzie do wspólnego spotkania naszych samorządów, z akceptacją wszystkich zainteresowanych, rozmowy dzisiaj są konieczne, ponieważ rozwiązania systemowe nie gwarantują bezpiecznego funkcjonowania szpitali w Polsce, czego najlepszym przykładem jest Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie;
Ad.2. – powiem tak,… „kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy  rzuci w nią kamieniem”. Wypowiedź Pana Burmistrza była delikatnie oceniając „nie na miejscu”, ponieważ każdy z nas piastując funkcję publiczną musi postępować tak, aby dawać jak najlepsze świadectwo o samorządzie, który reprezentuje.

Ad 3. – nie mogę ocenić wystąpienia Pana Łukasza Mituły ponieważ, nie uczestniczyłam w Sesji Rady Powiatu w Goleniowie,
Ad.4. Każdy Radny a także Pan Przewodniczący Rady Miejskiej jest zobowiązany w swoim postępowaniu kierować się zasadami praworządności, z poszanowaniem godności własnej i innych, czym daje świadectwo o Gminie Goleniów i jej organach, a jeżeli tego nie czyni to wyborcy w przyszłorocznych wyborach to na pewno ocenią.

Radny RM Czesław Majdak :

Ad.1  Nic mi niewiadomo o uchwale RM, zobowiązującej burmistrza do wsparcia finansowego szpitala w Goleniowie, miało być prawdopodobne stanowisko Rady Miejskiej ale z tego co wywnioskowałem z rozmów z radnymi z „rządzącej 14” p.Mituła nie uzyskał ich akceptacji do takiego procedowania.

Co do zaproszenia radnych Rady Powiatu na sesję RM p.Mitułą miał takie prawo. Dla mnie niezrozumiałe jest postępowanie p. Mituły, rozpoczęliśmy Sesję Rady Miejskiej minutą ciszy na sali jest rodzina zmarłego w szpitalu Zasłużonego Mieszkańca Gminy Goleniów, p.Mituła powinien wycofać ten  punkt z obrad RM a tak  swoim działaniem wywołał dysonans u wielu osób.
– czy zaproszenie Rady Powiatu, bez odpowiedniego przygotowania, było właściwe?

W czasie dyskusji na sesji wywnioskowałem, że nikt z nikim nie rozmawiał, więc przygotowania nie było żadnego i traktuje to jako kampanię wyborczą p. Mituły.

Ad.2  Po raz kolejny p.Krupowicz nie skupia się na sprawie, tyko robi wycieczki personalne, sam tego też doświadczyłem i uważam, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Jednocześnie przypomnę, że miał do niedawna we władzach szpitala swojego doradcę więc musi być dobrze zorientowany sprawach szpitala.

Ad.3  Pan Mitułą po raz kolejny przekroczył swoje kompetencje, Rada Miejska w Goleniowie nie upoważniła p.Mituły do występowania na Sesji Rady Powiat w jej imieniu.

Ad.4. Już powinien to zrobić dawno, przypomnę tylko sprawę gadżetów gminnych będących nagrodami w prywatny konkursie p.Mituły. Niestety p.Mituła jak mówi, że coś zrobi, to tylko mówi!

Radny RM Krzysztof Zajko  :

Ad.1. Ja takiego projektu nie znam – oficjalnie taki projekt uchwały się nie pojawił i nie było o nim mowy na forum Rady Miejskiej. Wątek szpitala na forum Rady Miejskiej ostatnio poruszałem osobiście na posiedzeniu  XXXI sesji RM 31 maja 2017r., gdzie pytałem „Co dzieje się z goleniowskim szpitalem ?” Uzyskałem wówczas odpowiedź z 14 lipca br., od p.Starosty Tomasza Kulinicza, że … „Zapewniam, że na dzień dzisiejszy każdy oddział ma zapewnioną opiekę pielęgniarską i lekarską, tym samym spełnia wymagania zawarte w przepisach”… , więc można było uznać, że ze szpitalem jest o.k.
Tak więc takiej uchwały nie było o którą Pan pyta w drugim zapytaniu.
Pan Przewodniczący RM w Goleniowie w mojej ocenie po raz kolejny przekracza swoje uprawnienia i kompetencje ( a właściwie ich brak ) czemu wielokrotnie dawałem  wyraz dezaprobaty na forum rady jak i komisji .
Osobiście ja oraz część radnych RM których o to pytałem nie wiedzieli o zaproszeniu radnych powiatowych i osobiście byłem zaskoczony ich wizytą  na sesji Rady Miejskiej. Czy dla wagi przedstawienia sytuacji szpitala była ona konieczna – budzi moją wątpliwość gdyż żaden z nich nie zabrał głosu. Choć goście powiatowi głosem p.Starosty zarzekali się, że nie przyszli po pieniądze to jednak nie mogę się uwolnić od przekonania, że temu właśnie miała służyć ta wizyta. Co sugerował dzień później p.Przewodniczący Rady Powiatu na sesji Rady Powiatu mówiąc o Gminie Goleniów jako jednej z najbogatszych gmin w Polsce w odniesieniu do szpitala goleniowskiego . Czy ta wizyta była przygotowana – chyba   tylko  w wyobraźni  p. Przewodniczącego, w którym to przedstawieniu p. Mituła chciał odegrać rolę pierwszoplanową. Jak wyszło każdy widział.
Ad.2. Myślę, że p. Burmistrzowi puściły nerwy i to nie tylko z powodu sprawy szpitala a potraktowania go przez p.Mitułę.  Sprawa „nosów i chusteczek” to mojej ocenie arogancja i zejście poniżej poziomu na który w mojej ocenie  p. Burmistrz nie powinien sobie pozwolić. Dlatego odnoszę wrażenie, że każdy z w/w Panów chciał załatwić swoją sprawę – a z pewnością nie była nią sprawa szpitala. Z kolei deklaracja p. Burmistrza o przejęciu szpitala przez gminę była nieuprawniona – gdyż taka decyzja leży  wyłącznie w kompetencji Rady Miejskiej. Z pewnością podobną deklarację mógłby złożyć każdy z mieszkańców naszej gminy, który chce dobrze funkcjonującego szpitala w Goleniowie – pod którą ja też  się podpisuję.
 Ad.3. Wystąpienie ani tezy tego wystąpienia nie były uzgadniane z Radą Miejską. Nie wiem od kogo otrzymał taką delegację aby w ten sposób reprezentować Radę Miejską  Ode mnie takiego mandatu nie otrzymał. Mogę się jedynie domyślać, że sam sobie udzielił takich uprawnień ( zresztą nie po raz pierwszy ).
Ad.4. Nie byłem na tej sesji i nie słyszałem tych słów. Choć z zapisów w protokole znalazłem takie wypowiedzi p. Mituły: „ Nie chcę być gdzieś tam na sztywno przywiązany do fotela”, „Chcę się poddać Państwa ocenie”. Sam jestem ciekawy czy p. Mituła podda się takiej ocenie i czy istniejący układ na to pozwoli a jeśli tak to w jakim wymiarze na rok przed wyborami ?

Radna RM Krystyna Jaworska

Ad.1 Nie jest mi wiadomo, by była planowana – z inicjatywy Rady Miejskiej– uchwała zobowiązująca Burmistrza do przygotowania propozycji wsparcia przez Gminę Szpitalnego Centrum Medycznego.  Tematem, wynikającym bezpośrednio z porządku sesji RM, była informacja nt. funkcjonowania Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie
i nic mi nie wiadomo o tym, że zakładane było  podnoszenie kwestii dot. wsparcia finansowego SCM przez Gminę 
Ad.2 Moją rolą, jako radnej, jak i całej Rady Miejskiej, jest ocenianie działalności Burmistrza, jako organu wykonawczego Rady w kontekście realizowanych zadań Gminy. Nie czuję się uprawniona do oceniania pojedynczych wystąpień Burmistrza.
Ad.3 Tezy wystąpienia Przewodniczącego Rady Miejskiej p. Łukasza Mituły na sesji Rady Powiatu
w Goleniowie – wg mojej wiedzy – nie były uzgadniane z Radą Miejską.
Ad.4  Uważam, że kwestia oddania się do dyspozycji  Rady, czy też innego organu przez kogokolwiek należy do suwerennej decyzji tej osoby.

Radny RM Wojciech Łebiński – przew. Klubu ”Porozumienie 14” Rady Miejskiej :

Odpowiadając na Pana pytania nie sposób zaznaczyć, że wszelkie próby działań związanych ze wsparcia Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie są cenne i wymagają uwagi. W RM od dłuższego już czasu prowadzona jest dyskusja nt. możliwości wsparcia Centrum. Jak pokazuje historia niejednokrotnie takie wsparcie było udzielane i nie ma powodu, żeby kolejny raz nie wspomóc, w sumie najważniejszej i największej jednostki opieki medycznej w powiecie. Na spotkaniu jakie odbyło się na ostatniej sesji RM spodziewałem się ze strony pana Prezesa, oprócz przedstawienia aktualnej sytuacji Centrum, ewentualnych propozycji możliwości wsparcia Centrum i przedstawienia korzyści płynących z przekazania takiego wsparcia dla mieszkańców gminy Goleniów. Niestety wystąpienie nie zawierało takich propozycji. Prawdopodobnie nie byłem jedyną osobą, która takich propozycji oczekiwała i być może stąd dość emocjonalne wystąpienie pana Burmistrza.

Nie znam wystąpienia pana Łukasza Mituły na posiedzeniu Rady Powiatu, więc nie będę go komentował. Jednakże, tak jak napisałem powyżej, każda inicjatywa mająca na celu wsparcie Centrum w tej kryzysowej sytuacji jest cenna i jeśli to wystąpienie tego dotyczyło, to być może będzie cennym głosem w tej dyskusji.

Do ostatniej kwestii nie jestem w stanie się odnieść, ze względu na fakt, że nie precyzuje Pan w swoim pytaniu z jakimi zasadami i z jakimi konkretnie przepisami prawa działania Pana Łukasz Mituły są niezgodne. Ponadto oddanie się lub nie do dyspozycji Rady jest suwerenną decyzją Pana Przewodniczącego.

Radna RM – Lucyna Skałecka-Włodarczyk:

Ad 1. nie była planowana uchwała (jak w pytaniu), a przynajmniej mi o tym nie wiadomo; porządek sesji przewidywał informację nt. funkcjonowania Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie.

Ad 2. uważam , że nie  jest właściwą postawa  taka, która  przyzwala na ocenianie  innych osób, w związku z czym nie oceniam i oceniać nie będę.

Ad 3. ja osobiście nie słyszałam, by tezy wystąpienia były uzgadniane z Radą.

Ad 4.  to jest wyłączna decyzja przewodniczącego RM.

Radna Rady Powiatu -Danuta Faryniarz :

  1. /(…) Jak Pani ocenia współpracę Rady Miejskiej w Goleniowie z Burmistrzem Gminy? [na bazie posiedzenia wspólnego, Rad Miejskiej i Powiatu i odmowy pomocy w finansowaniu Szpitala na zasadzie proponowanej przez Starostwo i odrzuconej przez Burmistrza]
    czy uważa Pani jest ona korzystna dla gminy ?
  • Jak Pani ocenia zaproszenie przez przew. RMiejskiej – radnych Rady Powiatu, bez
       uzgodnienia wsparcia, z Radą Miejską i Burmistrzem ?
  • czy zaproszenie Rady Powiatu, bez odpowiedniego przygotowania, było właściwe?

Goleniowski szpital zasłużył wreszcie na bycie w centrum uwagi. Szkoda, że dopiero teraz, gdy znajduje się on w czasie szczególnie trudnym dla jego funkcjonowania i świadczenia usług medycznych dla pacjentów, czemu można było w odpowiednim czasie przeciwdziałać, by nie doprowadzić do sytuacji, jaka nie miała jeszcze miejsca w jego ponadpięćdziesięcioletniej historii.

O stale pogarszającej się sytuacji szpitala, narastających, a obecnie naglących problemach należało mówić od dawna. Już w 2015 roku przekazywane były Zarządowi Powiatu – organowi właścicielskiemu, alarmujące informacje o problemach w szpitalu. Powziął je starosta Tomasz Stanisławski bezpośrednio na spotkaniach z personelem medycznym. Wobec niepodjęcia przez niego żadnych działań przypisanych organowi właścicielskiemu, wystosowano ze szpitala do Zarządu Powiatu oraz radnych Rady Powiatu dwa listy otwarte, które odczytałam na kolejnych sesjach. Przedstawiono w nich wymagające pilnej reakcji ze strony organu właścicielskiego trudne sprawy, w szczególności, co do sposobu zarządzania szpitalną spółką przez panią prezes, Elżbietę Kasprzak. Niestety, ani ówczesny starosta, T. Stanisławski, ani jego następca, T. Kulinicz, nie zrobili nic dla wyjaśnienia i rozwiązania problemów, mimo że T. Stanisławski obiecał personelowi medycznemu podjęcie stosownych działań.

Pani prezes szpitalnej spółki, sprawująca jednocześnie jednoosobowy Zarząd w spółce, miała pełne przyzwolenie na wszystko: wyniszczającą politykę kadrową i finansową. Akceptował ją starosta T. Kulinicz, nazywając „dokręcaniem śruby”, choć doprowadziło ono do tego, że ze szpitala odeszli cenieni lekarze (w tym lekarze miejscowi, rodzinnie i zawodowo związani z Goleniowem) i w nieodległym czasie zagrożone było funkcjonowanie oddziału internistycznego.

Wszystko to działo się za wiedzą obydwu starostów, którzy zachowali bierną postawę, a trwający przez kilka lat marazm i niechęć do zajmowania się sprawami szpitala, utrzymywanie ich w tajemnicy przed radnymi i mieszkańcami powiatu, doprowadziło do jego obecnej, niezwykle trudnej sytuacji. Towarzyszył jej chaos informacyjny, gdyż starosta niezgodnie z prawdą przedstawił radnym i opinii społecznej sytuację kadrową i finansową szpitalnej Spółki. W czerwcu br., na konferencji prasowej apelował do mediów, aby pozytywnie przedstawiały sytuację szpitala i publicznie zapewniał, że jest on w stabilnej sytuacji i nie ma żadnych zagrożeń w jego funkcjonowaniu. Natomiast podczas sesji Rady Powiatu nie dopuszczał do dyskusji na ten temat, uważał, że ma przywilej mówienia o szpitalu i przedstawiania jego sytuacji „z pierwszej ręki” (cytat z wypowiedzi starosty), choć i takie jednostronne omawianie bieżącej sytuacji szpitala należało do rzadkości. Za to – za wrogie, tendencyjne i polityczne uważane były moje wielokrotne wystąpienia na sesjach, podczas których „mówiłam ustami pracowników szpitala i pacjentów”, o czym nie chciał słyszeć Zarząd Powiatu, starosta, który jest jego przewodniczącym ani wielu radnych. Przewodniczący Rady Powiatu nie dopuszczał do głosu mieszkańca Goleniowa, który dwukrotnie, na kolejnych sesjach, chciał zabrać głos w sprawie szpitala.

Niespodziewana dla organu właścicielskiego rezygnacja prezes, pani E. Kasprzak, obnażyła nieudane kreowanie szpitala na placówkę o „europejskim poziomie”, w którym zagrożone może być bezpieczeństwo pacjentów, bo nie ma pełnej obsady pielęgniarek i brakuje lekarzy, gdyż nie akceptując sposobu zarządzania, warunków i atmosfery pracy, odeszli stąd i z otwartymi rękami zostali przyjęci gdzie indziej. Przy okazji zaoferowano im większe zarobki, co wcale nie dowodzi, że zostali „podkupieni”, czym tak chętnie uzasadniano odejścia lekarzy z naszego szpitala, posądzając ich o pazerność i zdemoralizowanie, co publicznie twierdził dobrze opłacany pan profesor od chirurgii, zatrudniony w szpitalu na etacie administracyjnym, jako dyrektor do spraw medycznych.

Rezygnacja pani prezes odsłoniła wiele problemów. Nie wszystkie ujrzały światło dzienne i trudno się spodziewać, że bez przeprowadzenia audytu zewnętrznego przez niezależnych, wyspecjalizowanych audytorów, poznamy je w pełni.

W świetle powyższego uważam, że nieudolna, uwłaczająca sprawowanym stanowiskom próba „dogadania się” pana Ł. Mituły i organu właścicielskiego szpitala z Radą Miejską i Burmistrzem Gminy Goleniów, w sprawie partycypowania gminy w kosztach funkcjonowania powiatowej szpitalnej spółki, jest desperackim krokiem jej organu właścicielskiego, ponieważ kasa spółki już dawno zaświeciła pustką, a pilnie są potrzebne pieniądze, np. na zobowiązania przeterminowane. To kwota ponad 2 mln złotych! A może jest jeszcze gorzej niż wiemy?

Nie tłumaczy to jednak przewodniczącego RM, Łukasza Mituły, który uzurpując sobie prawo „załatwiania” czegoś na rzecz powiatu, kreuje się na mentora, wybawcę i dobroczyńcę. i realizował kuriozalny pomysł udziału radnych Rady Powiatu w posiedzeniu Rady Miejskiej. Nie był o to proszony przez radnych powiatowych i jak się okazuje, pominął również burmistrza i nie uzgodnił z Radą Miejską wsparcia dla szpitala. Arogancja sięgnęła szczytu!

Radni Rady Powiatu również nie byli przygotowani do udziału w tak zaplanowanej sesji RM. Nie byli uprzedzeni, że będąc gośćmi staną się jałmużnikami! Wcześniej nie było żadnych ustaleń, dyskusji, wyrażenia woli Rady Powiatu. Radni, jako organ stanowiący, nie byli przygotowani na ewentualne opowiadanie się „za” czy „przeciw” czemuś. Byli zaproszeni do udziału w sesji, podczas której radnym RM miała być przedstawiona informacja na temat bieżącej sytuacji w szpitalu.

Cieszę się, że nie wzięłam udziału w tej farsie i bezpośrednio nie doświadczyłam zakłopotania i upokorzenia, nie musiałam się wstydzić za przewodniczącego RM i starostę. Mój nos nie był „zasmarkany”.

  1. / Jak Pani ocenia wystąpienie pana Burmistrza Krupowicza (dot. nosów i chusteczek Rossmana ) wobec radnych Rady Powiatu oraz wobec przew. R Miejskiej?

Burmistrz Krupowicz zachował się adekwatnie do sytuacji, wyrażając swoją dezaprobatę wobec osób, które temat szpitala próbują wykorzystać do swoich indywidualnych celów, zbić kapitał na rzecz przyszłych wyborów, a w przypadku starosty, dodatkowo odwrócić uwagę od osobistej odpowiedzialności za obecny stan szpitala. Jego „lament” nie wzruszył burmistrza, czemu się nie dziwię. Propozycja obdarowania chusteczkami do wytarcia „zasmarkanych nosów”, w świetle wszystkich okoliczności zaistniałych podczas sesji i w czasie ją poprzedzającym, uważam za celną konkluzję wobec przewodniczącego Łukasza Mituły i starosty Tomasza Kulinicza, którzy nie dorośli do pełnienia tak poważnych stanowisk. Paczką chusteczek do wytarcia nosa powinien być obdarowany również wicestarosta Tomasz Stanisławski.

3/ Jak Pani ocenia wystąpienie pana L. Mituły na posiedzeniu Rady Powiatu jeżeli tezy wystąpienia nie były uzgodnione z Radą ?

26 października br. na sesji Rady Powiatu ponownie i nieoczekiwanie „zaistniał” pan Łukasz Mituła. Znów bez uzgodnień ze swoją Radą, choć będąc jej przewodniczącym, powinien być wyrazicielem jej stanowiska podjętego w formie uchwały. Obrana wcześniej taktyka działania poza RM miała ciąg dalszy na sesji powiatowej.

Niestety, wystąpieniu Ł. Mituły towarzyszyła pełna aprobaty postawa starosty i przewodniczącego Rady Powiatu(!), który udzielił panu Mitule głosu poza uchwalonym porządkiem posiedzenia, w nieznanym trybie i bez wiedzy radnych. Została im narzucona narracja pana Mituły, wtórującego mu starosty i przewodniczącego Rady.

Mnie nie interesowało, co ma do powiedzenia pan Ł. Mituła, a mimo to zostałam narażona na wysłuchanie jego monologu – osoby spoza Rady Powiatu, pracownika podległego staroście, odpowiedzialnego za sprawy wydziału, w którym pracuje, o którym mógłby się wypowiadać, gdyby było to przedmiotem obrad podczas sesji.

Pan Mituła nie jest dla mnie autorytetem ani wyrocznią. Nie interesują mnie jego wywody na temat szpitala ani żadne inne. Wiem, z kim rozmawiać o poważnych sprawach i komu warto poświęcić czas. W kręgu tych osób nie było i nie ma pana Mituły, który w pogoni za karierą, zatracił samokrytycyzm, umiarkowanie i zdrowy rozsądek. Swoim zachowaniem przekroczył dopuszczalne granice. Wtórują mu jego zwierzchnicy, równie mocno zaślepieni obecnie sprawowaną władzą i walką o stanowiska podczas zbliżających się wyborów.

Radny Rady Powiatu – Paweł Gulbinowicz :

Uczestniczyłem w ostatniej sesji Rady Miejskiej w Goleniowie, na którą osobiście zaprosił mnie, zresztą jak każdego radnego Rady Powiatu, jej Przewodniczący Pan Łukasz Mituła. Było to bezprecedensowe wydarzenie, a okazją do niego była chęć poznania przez Przewodniczącego i niektórych radnych miejskich, rzetelnej, wiarygodnej, popartej danymi, informacji na temat działalności spółki Szpitalne Centrum Medyczne. Dopiero wówczas ewentualna pomoc, jej zakres, forma, mogłaby przedmiotem dyskusji pomiędzy obiema radami. Zakładam, że taki cel przyświecał Przewodniczącemu Mitule, który wprowadził ten punkt do porządku obrad. Byłem przekonany również, że przedyskutował on kuluarowo tę sprawę z koalicyjną większością w RM, a także z Panem Burmistrzem. Wydawało mi się to oczywiste.

 Co do „wystąpienia” Pana Burmistrza, to  było ono dla mnie zaskoczeniem, bo wiem, iż spotkał się wcześniej ze starostą, m.in. w tej sprawie szpitala. Burmistrz zaprezentował trochę dziwną narrację o pominięciu swojej osoby, bo przecież ewentualne wsparcie szpitala przez gminę to decyzja radnych, a nie Burmistrza. Bon motami przykrył warstwę merytoryczną. Mam duży szacunek do Jego niekwestionowanych talentów oratorskich, ale abstrahując od reklamy drogerii i zabytków Jerozolimy, to był bełkot. Pomieszał likwidację z upadłością, a po upadłości chciał restrukturyzacji. Przecież restrukturyzacja jest właśnie po to, aby upadłości uniknąć. Przedstawił się jako Mesjasza, deklarując, że wskrzesi upadłą spółkę niczym Łazarza. Wyskoczył w nowogardzkim stylu przed radę z deklaracją bez żadnego pokrycia. Musiał chyba kompletnie zaskoczyć swoimi słowami Pana Przewodniczącego, czy też radnych tzw. opozycji, którzy nie zdobyli się na żadną reakcję. Niestety oni nie okazali się być godnymi adwersarzami Pana Burmistrza. Być może im pasuje, model „dialogu” organu stanowiącego z wykonawczym. Pan Burmistrz publicznie zarzuca im indolencję intelektualną, a oni biją brawo. Schizofrenia. Asystent Pana Burmistrza dyskredytuje i deprecjonuje radnych w prywatnej gazecie. Paranoja. To wszystko przysłania meritum sprawy –  czyli realne problemy goleniowskiego szpitala, z którymi, uwzględniając geografię i okoliczności „zewnętrzne” w moim głębokim przekonaniu, można się skutecznie zmierzyć tylko współpracując, o czym wspomniał Przewodniczący Mituła w swoim wystąpieniu na sesji rady powiatu. Poprosił o głos i go otrzymał. Tyle w tym temacie. Osobiście uważam, że powinniśmy pójść drogą samorządów gdzie jest współpraca powiatu z gminą w kwestii prowadzenia szpitala, oczywiście z korzyścią dla pacjenta – Szczecinek, Dębno, Barlinek. Niech to będzie końcowa refleksja dla wszystkich radnych obu rad.