Z Piotrem Małachowskim –wydawcą  TV Goleniów info  i  jednocześnie mieszkańcem Helenowa w Goleniowie  o nowym projekcie

Edward Życki: Piotrze, tv w Goleniowie już była, nie jest zatem nowatorskim pomysłem. Masz zamiar robić  ją lepiej? Inaczej? Masz  nowy pomysł?
Piotr Małachowski : Nie, nie odnoszę się do tego co było. Uważam, że jest potrzebna rzetelna i wiarygodna informacja.

E. Ż.: W Goleniowie funkcjonują przecież lokalne media, uważasz, że są nierzetelne ?  
P. M. : Przede wszystkim nie ma informacji z wszystkich, ważnych wydarzeń. Po drugie, te, które się ukazują – są pisane. Od piszącego zależy, co w takim przekazie się znajdzie. Obraz zarejestrowany kamerą, daje możliwość poznania wydarzenia w całym jego kształcie. Ma charakter uniwersalny. Oglądający sam dokonuje oceny, sam wyciąga wnioski.

E. Ż.: Ma jednak wadę- jest bardzo długi i zniechęca  do oglądania. Może się okazać, że nie wszyscy dotrwają do końca materiału. Na wyciąganie wniosków nie ma już ochoty. Nie uważasz, że niezbędny w tej  sytuacji jest komentarz?
P. M.: Uważam, że mieszkańcy powinni mieć przede wszystkim wiedzę o wydarzeniu. Wiedzę, o stanowisku zajmowanym przez ważne osoby w mieście i gminie, w ważnych dla nas wszystkich sprawach, wiedzę o podjętych przez nich działaniach lub zaniechaniach. Tego nie da się wydobyć  z krótkich relacji filmowych czy z suchego komunikatu np. prasowego, czy internetowego, jeżeli w ogóle on się pojawia. Staram się pokazać wszystko to, co jest ważne dla nas, dla gminy.
Stoję za kamerą , tylko filmuję.

E. Ż.: Tak, to już gdzieś słyszałem, albo widziałem (śmiech). Mówiąc jednak serio, nie jesteś przecież bezwolnym „statywem”. Nie zadajesz pytań, nie musisz reagować na odpowiedzi pytanych. Masz możliwość obserwacji, możliwość wyciągania wniosków. Nie czujesz potrzeby skomentowania rejestrowanych wydarzeń ?  
P. M.: Uważam, że najważniejszy jest obiektywny, nie zmanipulowany przekaz, dlatego pokazuję go w całości. Wydarzenia szczególnie ważne akcentuję, wybieram je z materiału pokazanego w całości. Dbam jednak, aby te wybrane fragmenty także stanowiły całość. Na mój komentarz pisany, myślę, że przyjdzie czas. Teraz pracuję „obrazem”

E. Ż.: Jak odbierana jest Twoja praca i jak oceniasz jej efekty ?  
P. M.: Przede wszystkim nikogo już kamera nie dziwi i nie „przeszkadza”- chociaż na początku były z tym problemy. Teraz wyraźnie widać świadomość „włączonej kamery” filmowanych uczestników. Niejednokrotnie w swoich wypowiedziach podkreślają ten fakt. To na pewno ma wpływ i na sposób wypowiedzi, i na jej merytoryczną wartość.  A efekty? Niestety nie funkcjonuje u nas mechanizm presji mediów. Władza jest silnie ukonstytuowana. Burmistrz ma przewagę w Radzie, poprzez umiejętny dobór składu radnych w „Porozumieniu 14”,  a GG  wielu problemów „przypadkowo” nie zauważa. W tej sytuacji jedynym sprawdzianem wpływu przekazywanych informacji mogą być dopiero nadchodzące  wybory. Dlatego takie ważne jest , moim zdaniem, nie tylko lakoniczne informowanie o wydarzeniu lub o wynikach, jak np. podjętych uchwal przez  Radę Miejską ale  pokazywanie jak do ich powstania dochodzi. Kto i jak zabiera głos. Kto i jak swoje stanowisko argumentuje. Kto występuje w imieniu mieszkańców a kto w imieniu interesu swojego ugrupowania politycznego.   

E. Ż.: Dużą wagę przykładasz do pojęcia wiarygodności. Kojarzy się ono z takim medium, które jest szanowane przez wszystkich. Nie zawsze akceptowane, ale szanowane. Takie, któremu nie odmawia się wywiadu. Takie, o którym można powiedzieć, że działa w imię dobrze pojętego ogólnego interesu społecznego. Takie, wreszcie, o którym można powiedzieć, że jest niezależne i wolne, o którym nie można z kolei powiedzieć, że „ktoś” za nim stoi. Tymczasem, mamy coraz więcej przykładów na odmowę ważnych ludzi na rozmowy w mediach.  Czyżby zmierzch wolnego, niezależnego, wiarygodnego medium lokalnego, patrzącego krytycznie na poczynania władzy?
P. M.: Dotykasz ważnego elementu jakim jest niezależność. Trzeba pamiętać, że niezależność w wyrażaniu poglądów to jedno, a niezależność finansowa to drugie. Prowadzenie każdej działalności jest związane z kosztami. Żeby być niezależnym nie można być związanym z żadnym mecenatem, który w oczywisty sposób oczekuje przekazu, lub jego braku, zgodnego z jego interesem. My pracujemy „non profit” – nie pobieramy żadnego wynagrodzenia. Wydaje się, że to jest właściwy kierunek- chociaż niełatwy. Trzeba znaleźć ludzi gotowych pracować dla dobra innych, bez oglądania się na honoraria.

E. Ż.: Dzisiaj, w wielu miejscach, pojawia się głośno artykułowana potrzeba debaty, dyskusji – na każdy ważny, a jednocześnie kontrowersyjny temat. Mamy w Goleniowie kilka tematów faktycznie wymagających szerszej konsultacji.  Żeby jednak jej wynik można było nazwać miarodajnym, potrzebne jest zaangażowanie wszystkich naszych środowisk-politycznych, społecznych, a nawet głosów indywidualnych. Tymczasem niektórych środowisk nie widać i nie słychać wcale. Kamera, moim zdaniem, daje niezłe możliwości. Nakręciliście kilka wypowiedzi polityków związanych z działalnością na rzecz Goleniowa, ale na tym się skończyło. Będzie ciąg dalszy?  
P. M.:, Żeby debata miała sens i mogła być skuteczna, koniecznie jest potrzebna wiedza o dyskutowanym temacie. Z tym, jak wiadomo i jak wielokrotnie pokazywałem w materiałach filmowych, w Goleniowie jest problem. Podobnie jak z konsultacjami społecznymi, czy z szeroko pojętym dialogiem władzy z mieszkańcami. Utrudniony dostęp do informacji zniechęca do brania udziału w jakichkolwiek oficjalnych rozmowach. Utrudnia je jeszcze bardziej, głębokie przeświadczenie o braku jakiegokolwiek wpływu głosu mieszkańców na decyzje władzy. To jedno. A drugie, to prowadzenie debaty nie jest takie proste. Wymaga spełnienia wielu warunków. O niektórych dzisiaj już rozmawialiśmy. Ja staram się pokazać stan faktyczny, jego wady czy niedoskonałości. Debata natomiast, wymaga próby określenia sposobu naprawy, sposobu wprowadzenia ulepszeń, czy wręcz wprowadzenia rozwiązań dotychczas nie stosowanych. Nie zmienia to jednak faktu, że jest ona niezbędna, a ja mam taką nadzieję, że materiały które przygotowuję, mają dla nich wartość pomocniczą, bo dają obiektywny obraz sytuacji. Odnośnie ciągu dalszego rozmów z politykami – mamy zapowiedziane kolejne, ale terminów teraz nie podam.

E. Ż.: Nie chciałbym tej rozmowy przedłużać a jest jeszcze sporo wątków do omówienia i pytań do zadania.
Pozwól zatem, że  już dzisiaj zaproszę Cię na kolejną. A może nawet na relację z kamerą, bo trochę wydarzeń, choćby na naszym osiedlu, się szykuje.
Dziękuję za poświęcony czas.
P. M.: Ok., dziękuję również.