Menu
  • Caprol

Red. L.Ozimek się pomylił…..

Edward Życki Edward Życki

Najważniejsza w gminie jest niewątpliwie rada. 

Okręgi - tutaj się wszystko rozstrzygnie

Cymbał Brzmiący - Stańczykiem red. nacz. GG ?

W „Komentarzu aktualnym” ostatniego wydania GG, red. Ozimek akcentuje rolę wójta/burmistrza w gminie określając ją, w jednym miejscu, jako „suwerenną niepodważalną i decydującą” a w drugim, jako najważniejszy wybór w wyborach samorządowych. Można by taką deklarację uznać za sensację bo pochodzi przecież od erudyty i człowieka swobodnie poruszającego się po meandrach prawa. Jestem przekonany,

że doskonale orientuje się ,że zgodnie ze wszystkimi normami prawnymi [de iure] najważniejszą bo stanowiącą i kontrolną rolę w gminie pełni rada. Skąd więc taki komentarz ? Tylko w minimalnym stopniu, to znakomite pióro, usprawiedliwia wstawienie wyrażenia „de facto”. Nie zmienia to jednak ogólnego przesłania komentarza ,które kieruje uwagę czytelników w niewłaściwą stronę. W stronę koncentrowania się na wyborze burmistrza. Tymczasem najważniejszy wybór będzie odbywał się w okręgach. To tutaj rozstrzygnie się nasza najbliższa przyszłość. I jestem przekonany, że mimo sensacyjnie nieprawdziwego komentarza ten wybór będzie racjonalny. Po prostu każdy „u siebie" wybierze człowieka najlepszego z aktualnie możliwych, którego zna, aktywnego, pracowitego, o którym może powiedzieć ,że mu ufa.

Ale jest jeszcze jedna niezwykle ważna refleksja. Dlaczego to, wydawałoby się, drobne wyrażenie „de facto” jest w naszej gminnej rzeczywistości tak istotne ? Ano dlatego, że przyzwyczaił nas do takiej praktyki poprzednik obecnego burmistrza. Andrzej Wojciechowski, bo to o nim mowa, niezwykle silna osobowość, zdominował nie tylko administrację ale też i radę a właściwie wszystkie rady, z którymi miał okazję współpracować. Tak się w tej roli dobrze i swobodnie czuł, że tak mu zostało do dzisiaj. Świadczy o tym określenie rady jako organu wykonawczego (sic!) na jednej z sesji [materiał TV Goleniów], a także formuła NGNG, w której odgrywa on niepoślednie znaczenie, a gdzie wiodącą rolę już przyznaje się przyszłemu burmistrzowi.Taka sytuacja była i jest bardzo wygodna dla radnych, którzy nie musieli za bardzo się aktywizować. Wystarczyło potwierdzać wnioski stawiane przez patrona. W tak ukształtowaną rzeczywistość - burmistrza dominującego wpisał się Krupowicz. Równie silnie oddziałujący na otoczenie. Z jednak zasadniczą różnicą. Mimo wielu uwag, nikt do teraz nie kwestionuje roli Wojciechowskiego jako gospodarza gminy. Oddanie pracującego na jej rzecz i w konsekwencji na naszą rzecz. Dzisiaj Wojciechowski bez problemu uzyskałby każdą ważną funkcję w gminie bez ogromnych bilboardów na każdym, bez mała, budynku Goleniowa i jeszcze większych w Szczecinie. Bez PR-owych reklam w mediach, swojej osoby a także tego co w mieście zrobił. A już na pewno bez reklamy swojej osoby w szczecińskich wydaniach gazet. Bo ludzie po prostu wiedzą i widzą.Nie wiadomo kto teraz zostanie burmistrzem ale jedno jest pewne, bezwzględnie należy wzmocnić radę.Właśnie po to aby gdy zabraknie gospodarza a pojawi się menedżer – postawić mu jasno sprecyzowane zadania.Wykonywanie zadań postawionych przez siebie samego do sukcesów zaliczyć w żadnym razie nie można.Te zadania to obowiązek rady. Rady opartej na kontakcie z wyborcami i znającej ich potrzeby. Silna rada to też gwarancja stabilności. Przeglądając programy kandydatów na burmistrza widać jak wyraźnie się różnią. Jak różnie określają hierarchię ważności problemów. To rada musi zagwarantować, że zadania będą realizowane w kolejności zgodnej z interesem mieszkańców. Teraz takiego planu nie ma.

Trzeba też wyraźnie powiedzieć że słabość rady nie wynika ze słabości wszystkich radnych. Wynika z bezsensownego, w tak małym środowisku jak gmina, jej upartyjnieniem. Tworzeniem koalicji nie dla sprawy a dla partii.Gdzie jest dowód ,że bezpartyjni radni sobie nie poradzą ? To może spróbujmy i dajmy im szansę. A partyjni poradzili ? Nie tylko nie poradzili ale co gorsza uważają, że nic się nie stało i kandydują ponownie. Z nielicznymi wyjątkami bez wniosków z przeszłości.

I na koniec refleksja. Niestety smutna. Bardzo smutna.Przy takim komentarzu redaktora naczelnego GG, nie dziwi zupełny brak w tygodniku, ale i w portalu, materiałów dotyczących nowej formuły wyborczej. Informacji o zmianach, o formule jednomandatowych okręgów wyborczych. O potrzebie zwiększenia aktywności obywatelskiej. Sama konstatacja braku ciekawych ludzi na listach wyborczych to za mało. Przydałoby się tworzyć klimat do zmian . Środowisko Gazety, dziennikarzy, intelektualistów, elity goleniowskiej jest miejscem do tego wręcz stworzonym. Na pewno nim nie są „osiedlowi myśliciele” czy „ zagubieni wizjonerzy” i na dodatek „gminni”. Na pewno nie zrobi tego za nas „gazeta niemiecka”.Dlaczego jedyne naprawdę trafione komentarze i celne, prawdziwe opinie można przeczytać w rubryce Cymbał Brzmiący ? Czyżby wzór królewskiego Stańczyka ?

Leszek Ozimek to nie tylko red.nacz. GG to także współtwórca ruchu „Samorząd 94”, uczestnik i animator pozytywnych zmian społecznych w Goleniowie. Obserwator i komentator wydarzeń politycznych, także potknięć i błędów członków władzy. Jest zastanawiające dlaczego człowiek z takim bagażem doświadczeń, których przecież nie ma prawa zawłaszczyć tylko dla siebie, i wiedzy, posiadający narzędzie opiniotwórcze o niekwestionowanej pozycji, nie chce pomóc uchronić gminę przed kolejną nieudaną próbą wprowadzenia zmian.

Jeszcze nie jest za późno. 

[e.ż.]

Ostatnio zmienianyczwartek, 23 lipiec 2015 13:36
Powrót na górę